Wydaje mi się, że w wychowaniu w wyższych uczelniach szczególnie doniosłe jest rozwijanie zdolności twórczych i organizacyjnych. Organizacja, sprawność działania, umiejętność kierowania skomplikowanymi zespołami pracujących ludzi i wielkich instytucji, umiejętność operowania ogromnymi środkami w gospodarce planowej - oto są decydujące umiejętności, od których zależy szybki wzrost nowoczesnego społeczeństwa. Dyskutuje się obecnie wiele o "zaangażowaniu", nadając temu terminowi wprowadzonemu przez filozofów egzystencjalizmu różne znaczenia. Najczęściej przez "zaangażowanie" rozumie się aktywne uczestnictwo w życiu politycznym, w walce ideologicznej. Takie zaangażowanie jest wynikiem postawy emocjonalnej, poczucia związku z ruchem społecznym i politycznym, poczucia odpowiedzialności za wspólne losy narodu itp. W takim zaangażowaniu widzi się także klucz do osiągnięcia ideału wychowawczego. Czy jest to metoda jedyna i efektywna? Jeżeli zgodzimy się, że ideał wychowawczy musi być kształtowany przez trwałe i aktualne potrzeby narodu, wynikające z jego sytuacji historycznej.
Szkolnictwo musi wychować człowieka, aby w przyszłości wyszedł na dobrego człowieka, ale w głównym stopniu musi to robić w teraźniejszości.